Za bardzo się starasz, nie nauczysz się wszystkiego w jeden dzień

Za bardzo się starasz, nie nauczysz się wszystkiego w jeden dzień

with 2 komentarze

Na początku roku założyłam zeszyt (do zapisywania pomysłów, swoich myśli nieuczesanych albo notatek ze spotkań) w którym, na pierwszej stronie zapisałam cytat z jakiegoś filmu (wiem, że był o bokserze ale teraz tytułu nie pamiętam). Trener mówi do początkującego zawodnika:

„Za bardzo się starasz, nie nauczysz się wszystkiego w jeden dzień”.

Ten cytat towarzyszył mi przez cały 2016 r. Tak trafnie opisuje moje zachowanie: kiedy pojawia się pomysł w mojej głowie szybko opracowuję plan i przechodzę do działania, wymagając od siebie SZYBKICH efektów. Często zapominam, że do wielu działań które podejmuję, potrzebna jest wiedza. Zwyczajnie muszę się czegoś nauczyć. A to wymaga czasu. Nie da się tego nauczyć w jeden dzień. I pomimo tego, że bardzo się staram to z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, a nawet z miesiąca na miesiąc nie stanę się świetna w tym co robię. O mistrzostwie nie wspomnę :) Nauka wymaga czasu. Wyszukania i przyswojenia wiedzy, wdrażania jej w życie (stawiania pierwszych kroków), przekraczania własnych progów, popełniania błędów, oswajania się z nowym, z czymś do tej pory nieznanym, oswajania się ze strachem, budowania nawyków, budowania pewności siebie w tym co robię aż wreszcie automatyzacji i realizowania czegoś ot tak po prostu jak … jazda samochodem albo gotowanie obiadu dla czterech osób w tym dwóch nastolatków :)

Jednocześnie zdałam sobie sprawę, że już dużo wiem. Że już dużo się nauczyłam. I mam z czego czerpać na co dzień – zarówno zawodowo jak i prywatnie. Jeżeli chcę realizować swoje plany to nie muszę TYLKO skupiać się na tym czego jeszcze nie wiem i nie umiem ale RÓWNIEŻ mogę czerpać z tego co już mam.

I właśnie taki był dla mnie 2016 r. – rokiem nowych doświadczeń jak i rokiem doceniania tego jaka jestem dziś.

Z nowych doświadczeń najfajniejszym było wystąpienie na żywo w audycji wrocławskiego Radia RAM, podczas której opowiadałam o Światowym Dniu Słuchania.

Równie ciekawym doświadczeniem było napisanie artykułu do kobiecego magazynu Świat Kobiety.

Współorganizacja X Festiwalu Psychologii Procesu POP Kreacje, udział w 34. Festiwalu Rozwoju Osobistego Kobiet PROGRESSteron, wystąpienie w roli bohaterki Latającego Kręgu we Wrocławiu (i jednocześnie w roli inspiratorki do budowania i rozwijania kobiecych biznesów), samodzielne postawienie strony na WordPressie, zrealizowanie Drogi Artysty według książki Julii Cameron, udział w Światowym Dniu Słuchania w roli aktywnego słuchacza, przejście detoksu alkalicznego – to niektóre z moich tegorocznych perełek. Mam ich nieco więcej i z każdej ogromnie się cieszę. I tak jak co roku – celebruję, że właśnie tego doświadczyłam, właśnie to zrobiłam.

Z doceniania tego jaka jestem dziś najfajniejsze było zrozumienie, że jestem odważna i że potrafię przekraczać swoje progi, co pozwala mi na ciągłe podejmowanie nowych wyzwań. I nawet jeżeli są to działania, które nie kończą się spektakularnym, widocznym dla świata sukcesem to dla mnie nadal są sukcesem. Bo dzięki temu uczę się nowych rzeczy, nabywam nowe umiejętności, z których mogę korzystać w innych, ważnych dla mnie sytuacjach. W 2016 r. świadomie korzystałam ze swojej odwagi. Nagrywając i wrzucając na Facebooka swoje pierwsze video, mówiąc NIE dalszej współpracy, która nie była dla mnie korzystna, prowadząc warsztat w oparciu o opracowane przeze mnie (niedoskonałe) narzędzia, pisząc maila do osób i instytucji z którymi chciałam nawiązać współpracę, rozmawiając po angielsku pomimo, że moja gramatyka pozostawia wiele do życzenia …

Podsumowując 2016 r. zrozumiałam, że mogę realizować swoje cele korzystając z tego co już wiem i potrafię. Brzmi banalnie, co nie ? Dla mnie jednak danie sobie prawa do tego, żeby przede wszystkim korzystać z tego co już mam, zamiast zaczynać od poszukiwania i uczenia się tego czego jeszcze nie mam albo dążenia do perfekcji w tym co potrafię tak trochę, było bardzo ważne. Jednocześnie wiem i godzę się z tym, że do realizacji moich celów potrzebuję nadal się rozwijać – zdobywać nową wiedzę i uczyć się nowych rzeczy. To również ważna dla mnie lekcja: przyznanie się przed samą sobą, że czegoś nie wiem, nie potrafię. Pomimo tego, że mój wewnętrzny głos twierdził, że powinnam TO wiedzieć, potrafić.

Do realizacji celów potrzebne jest jedno i drugie: korzystanie z istniejących zasobów jak i ciągły rozwój siebie. Przy czym mam na myśli przede wszystkim cele długofalowe. Takie jak np. rozwój własnego biznesu. Bo właśnie taki cel mam na 2017 r.

To był dla mnie ciekawy rok.

A jaki był ten rok dla Ciebie ?

2 Responses

  1. Ania
    | Odpowiedz

    Asiu.
    dobrze, ze wrocilas i nadal piszesz, nadal inspirujaco :)

    • admin
      | Odpowiedz

      Dziękuję bardzo Ania !

Leave a Reply